Wczasy w Pobierowie 24 maja - 3 czerwca
Po 10 godzinach jazdy 24 maja dotarliśmy do Pobierowa. Natychmiast pobiegliśmy sprawdzić, czy morze nie zniknęło. Na szczęście było w tym samym miejscu. Mieszkaliśmy w pensjonacie "Paula", bardzo blisko morza. Dzień zaczynaliśmy od gimnastyki, później śniadanie i inne przyjemności. Głównym punktem dnia był oczywiście spacer brzegiem morza, ale był czas na inne atrakcje, jak wycieczki rowerowe i piesze do Trzęsacza i Rewala, z przystankiem w Pustkowie, gdzie znajduje się Bałtycki Krzyż Nadziei - replika krzyża na Giewoncie. W Trzęsaczu obowiązkiem było zobaczenie ruin gotyckiego kościoła wybudowanego pośrodku wsi na przełomie XIV/XV wieku w odległości prawie 2 km od morza. W wyniku działalności fal obecnie jego fragment stoi już na skraju klifu. Ostatnie nabożeństwo odprawiono w kościele 2 marca 1874 roku. W 1901 roku zawaliła się pierwsza jego część. Dziś pozostał jedynie fragment południowej ściany. Przez Trzęsacz przechodzi 15 południk, który wyznacza czas środkowoeuropejski. Odbyliśmy też przejażdżkę zabytkowym pociągiem z Trzęsacza do Pogorzelicy. Po drodze zwiedziliśmy Niechorze z latarnią morską i Rewal. Pojechaliśmy również do Międzyzdrojów i weszliśmy na Kawczą Górę. Wieczorami podziwialiśmy zachód słońca. Były też spotkania przy grillu, tańce i wieczór poetycki. Okazało się, że w naszej grupie jest poeta Jan Jabłoński, który tworzy poezję liryczną, refleksyjną, limeryki i wiersze humorystyczne. Przeczytał nam swoje limeryki, a Krysia Kowalska zaprezentowała jego wiersze. Po dziesięciu dniach wspaniałego pobytu, ciężko było wrócić do domu (również waga wzrosła, jedzenie było wyśmienite), tym bardziej, że trafiliśmy na piękną i słoneczną pogodę.
Tekst i zdjęcia Edyta Ruszkowska












